Przestępstwa służb specjalnych w Rzeczypospolitej Polskiej, polegające na fabrykowaniu nieistniejących (pozornych) orzeczeń, będących faktycznie arbitralnymi informacjami, pozostają poza jakąkolwiek kontrolą krajową, w tym o poza kontrolą Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztrasbourgu, gdyż wszystkie Międzynarodowe Trybunały Sprawiedliwości rozpoznają tylko prawomocne orzeczenia, a nie kontrolują informacji, którym służby specjalne, nadają arbitralnie biegu, jak prawomocnym orzeczeniom mającym charakter wiążący.

Sprawdzmy, jak centralne organy władzy rządowej w Rzeczypospolitej Polskiej, reagują na wykazane im, przestępstwa służb specjalnych, jakich  te się dopuszczają w ramach czynionej prywaty, jak dotychczas w każdym przypsdku – bezkarnie. 

Poniżej przedstawiam moje pismo, przekazane dnia 15.06.2012 r. drogą elektroniczną do wymienionych w tym piśmie organów.

 

Nadawca: Krystyna Trzcińska 02-784 Warszawa ul. Herbsta 4 m. 717 tel. kom. 721-370-247,

niniejszą treść pisma umieszczam na moim blogu: trzcinska52.wordpress.com

 

Odbiorca: Minister Finansów – Jacek Rostowski (do rąk własnych)

00-916 Warszawa ul. Świętokrzyska 12 e-mail:

Odbiorca: Sejmowa Komisja do Spraw Służb Specjalnych (KSS)

00-902 Warszawa ul. Wiejska 4/6/8

e-mail: listy@sejm.gov.pl

Odbiorca: Prokurator Generalny – Andrzej Seremet (do rąk własnych)

02-315 Warszawa ul. Barska 28/30

e-mail: minister@msw.gov.pl

Odbiorca: Minister Sprawiedliwości Jarosław Gowin (do rąk własnych)

00-950 Warszawa Al. Ujazdowskie 11

e-mail: bm@ms.gov.pl, biuro@jgowin.pl, interwencje@jgowin.pl

Odbiorca: Minister Spraw Wewnętrznych  Jacek Cichocki (do rąk własnych)

02-591 Warszawa ul. Stefana Batorego 5 e-mail: minister@msw.gov.pl

Odbiorca: Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej – Bronisław Komorowski (do rak własnych)

00-902 Warszawa ul. Wiejska 10 e-mail: listy@prezydent.pl

Odbiorca: Premier Rzeczypospolitej Polskiej – Donald Tusk (do rąk własnych).

00-583 Warszawa Al. Ujazdowskie 1/3

e-mail: kontakt@kprm.gov.pl

Dotyczy: pism (informacji) Ministerstwa Finansów Departament Służby Celnej: SC6/065/7/1/12/157/12 BKR z dnia 10 maja 2012 r. i SC7/144/7/GNJ/2012/6984 z dnia 11 czerwca 2012 r, podpisanych przez Dyrektora Departamentu Służby Celnej Grzegorza Smogorzewskiego.

 

Ponadto informuję, że w najbliższych dniach planuję, jak co roku (nie wiem jeszcze dokładnie którego dnia), wyjazd do domu letniego o adresie: 19-110 Goniądz ul. Kościuszki 8.

Co znaczy, że aby skierować do mnie pismo pocztą tradycyjną, należy najpierw skierować do mnie e-maila: k.trzcinska52@wp.pl z zapytaniem, na jaki adres wysłać do mnie korespondencję: adres stały, czy adres domu letniego?

 

 

 

O d p o w i e d ź

na udzielanie mi kłamliwych informacji przez Dyrektora Departamentu Służby Celnej – Grzegorza Smogorzewskiego.

 

 

Niniejszym pismem informuję wg. właściwości:

  1. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – Bronisława Komorowskiego,
  2. Sejm – Komisję do Spraw Służb Specjalnych (KSS),
  3. Premiera Rzeczypospolitej Polskiej – Donalda Tuska,

i następujących Ministrów:

  1. Ministra Finansów – Jacka Rostowskiego,
  2. Ministra Sprawiedliwości – Jarosława Gowina,
  3. Ministra Spraw Wewnętrznych – Jacka Cichockiego.

 

że Dyrektor Departamentu Służby Celnej Grzegorz Smogorzewski udziela mi jak dotąd bezkarnie fałszywych informacji, pismami Ministerstwa Finansów Departament Służby Celnej: SC6/065/7/1/12/157/12 BKR z dnia 10 maja 2012 r. i SC7/144/7/GNJ/2012/6984 z dnia 11 czerwca 2012 r,

w celu przeciągania w czasie  dopuszczenia mnie do służby i wypłacenia uposażenia i innych świadczeń pieniężnych i niepieniężnych ex tunc (wstecz) od dnia 01.07.2001 r. do nadal,

przy jednoczesnym zastosowaniu w sposób ciągły prób (jak dotychczas nieudanych), w pozbawieniu mnie życia, gdyż tylko wtedy znikną moje roszczenia a tym samym przestępstwa służb specjalnych, jakich się na mnie dopuszczają od 1998 r, funkcjonariusze zbrodniarze myślą, że ujdą im płazem.

Grzegorz Smogorzewski informuje mnie fałszywie pismami SC6/065/7/1/12/157/12 BKR z dnia 10 maja 2012 r. i SC7/144/7/GNJ/2012/6984 z dnia 11 czerwca 2012, że mój stosunek służbowy został rozwiązany z dniem 30.05.2001 r, na którą to okoliczność nie ma dowodu z dokumentu urzędowego (art. 244 § 1 kpc) i (art. 76 § 1 kpa), a udzielana mi informacja jest ewidentnie niezgodna z prawdą faktyczną.

Czyli że Smogorzewski, jako funkcjonariusz mianowany – kłamie służbowo z premedytacją i w złej wierze. Dlatego jestem ciekawa, czy znajdzie się choć jeden organ administracji rządowej w Rzeczypospolitej Polskiej, z zawiadomionych przeze mnie niniejszym pismem, który sprawdzi, jak się faktycznie rzeczy mają.

Czy może faktycznie jest tak, że funkcjonariusze mianowani, mogą służbowo bezkarnie kłamać, w celu ukrycia przestępstw służbowych, służb specjalnych np. UOP/ABW, a ci bezkarnie dokazują, jak tylko chcą.

No bo chyba dokazywaniem w ramach służby, jest stałe planowane usiłowanie zamordowania mnie jako funkcjonariusza mianowanego, z powodu że jestem świadkiem przestępstw jakich dopuszcza się adwokat Andrzej Pacocha, który wyłudził sobie uprawnienia w wyniku przestępstwa od służb specjalnych pod potrzeby mojej sprawy rozwodowej sygn. akt III C 2142/97, która do nadal nie ma wiążącego rozstrzygnięcia?

Wobec czego musi znaleźć się w Rzeczypospolitej Polskiej choćby jeden organ upoważniony, sprawdzenia co do do zgodności z prawdą treści pism, podpisywanych przez Smogorzewskiego, jako Dyrektora Departamentu Służby Celnej!

Dlatego mam  więc prawo żądać sprawdzenia przez Ministra Finansów – Jacka Rostowskiego, fałszywych informacji udzielanych mi przez Grzegorza Smogorzewskiego, jako Dyrektora Departamentu Służby Celnej, a inne organy do których skierowałam niniejsze pismo, zobowiązuję do sprawdzenia Ministra Finansów – Jacka Rostowskiego! K

Która to procedura musi być przeprowadzona, przed skierowaniem Ministra Finansów – Jacka Rostowskiego przed Trybunał Stanu, z powodu niedopuszczania mnie do słuzby i nie wypłacania mi uposażenia i innych świadczeń pieniężnych i niepieniężnych ex tunc (wstecz) od 01.07.2001 r. do nadal, pomimo istnienia wiążącego strony stosunku służby, co zostało stwierdzone prawomocnym rozstrzygnięciem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztasbourgu.

Dlatego niniejszym pismem, jako funkcjonariusz celny mianowany, zwracam się do Ministra Finansów z żądaniem wszczęcia wobec Grzegorza Smogorzewskiego postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego, w związku z udzielaniem mi fałszywych informacji, będących wbrew prawomocnemu rozstrzygnięciu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztrasbourgu.

 

Gdyż to Minister Rostowski odpowiedzialny jest przed Trybunałem Stanu, za zgodną z prawem, działalność Ministerstwa Finansów.

Jednocześnie zobowiązuję, Ministra Finansów – Jacka Rostowskiego do przesłuchania sędziego Sądu Pracy w Sądzie Okręgowym w Warszawie – Lechosława Mielczarka, aby sprawdził jak się faktycznie rzeczy mają, na okoliczność wszczęcia wobec Grzegorza Smogorzewskiego postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego, w związku z udzielaniem fałszywych informacji, wbrew prawomocnemu rozstrzygnięciu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztrasbourgu.

Na posiedzeniu w Sądzie Pracy sędzia Lechosław Mielczarek zakazał protokolantce patrząc na radcę prawna Ministerstwa Finansów – Anne Kosecką, fałszowania protokołu z posiedzenia, które On prowadzi. Poczym, podyktował do protokołu, aby na następne posiedzenie zawezwać osobiście Ministra Finansów i osobiście Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, gdyż są oszukiwani, a sprawy mają się wprost odwrotnie niż są informowani.

Na następne posiedzenie sędzia Lechosław Mielczarek nie zjawił się, został odwołany. Protokół ostatniego posiedzenia prowadzonego w sprawie przez sędziego Lechosława Mielczarka został w treści sfałszowany. Na posiedzenie wyznaczone w terminie przez sędziego Lechosława Mielczarka, nie zjawił się ani Minister Finansów, ani Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sędziego Lechosława Mielczarka wymieniono na sędzię delegowaną z Sądu Rejonowego w Warszawie – Marzenę Wasilewską, która bardzo szybko została sędzią Sądu Okręgowego w Warszawie. 

Oświadczam, że w Sądzie Pracy nie otrzymałam ani jednego rozstrzygnięcia, mającego charakter wiążący. Co znaczy, że funkcjonariusze zbrodniarze pozwolili tylko sądowi pracy pozorować toczenie się postępowania.

Ponadto oświadczam, że w Głównym Urzędzie Ceł nie otrzymałam opinii służbowej w formie dokumentu urzędowego będącej dowodem na okoliczność jej treści.

To tym samym powstaje pytanie: jak mogłam zostać zwolniona na podstawie negatywnej opinii służbowej, skoro nie otrzymałam opinii służbowej? 

Co oznacza, że informacja Smogorzewskiego jest fałszywa w treści, gdyż nie mogłam zostać zwolniona w jakiejkolwiek dacie ze Służby Celnej, na podstawie negatywnej opinii służbowej, skoro na tą okoliczność brak jest dowodu z dokumentu urzędowego w formie opinii służbowej, mającej charakter wiążący, o czym rozstrzygnął prawomocnie Europejski Trybunał Praw Człowieka w Sztrasbourgu!

Europejski  Trybunał Praw Człowiek w Sztrasbourgu w sprawie zwolnienia mnie ze służby, rozstrzygnął w znaczeniu, że na okoliczność zwolnienia mnie ze służby w Głównym Urzędzie Ceł, brak jest jakiegokolwiek dowodu z dokumentu urzędowego, co powoduje ten skutek, że moja skarga złożona do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztrasbourgu na zwolnienie mnie ze służby, podlegała odrzuceniu jako – niedopuszczalna, z powodu braku prawomocnego, wiążącego rozstrzygnięcia – o zwolnieniu mnie ze służby, zarówno przez Główny Urząd Ceł jak i Naczelny Sąd Administracyjny, również nie wydał żadnego rozstrzygnięcia mającego charakter wiążący, a tym samym oznacza, że brak jest w obiegu prawnym prawomocnego rozstrzygnięcia mającego charakter wiążący, zwalniającego mnie ze służby w Głównym Urzędzie Ceł.

Co znaczy, że mój akt mianowania z dnia 01.07.2000 r. ma charakter wiążący, a tym samym oznacza, że mój stosunek służbowy nawiązany tym aktem, trwa nieprzerwanie do nadal, co wymaga dopuszczenia mnie do służby ex tunc (wstecz) i wypłacenia mi uposażenia i innych świadczeń pieniężnych i niepieniężnych od dnia 01.07.2001 r. do nadal. Ponadto, funkcjonariusz nawet nie może zrezygnować z uposażenia!

Rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztrasbourgu jest niezaskarżalne. A to znaczy, że Smogorzewski fałszywie mnie informuje z powodu, że jest niekompetentny na zajmowanym stanowisku, albo wynika to z nakazu politycznego, w celu nie dopuszczenia do wyjaśnienia sprawy popełnianych przestępstw politycznych, których funkcjonariusze mogą się bezkarnie w Rzeczypospolitej Polskiej dopuszczać, w ramach czynionej prywaty.

Gdybym była skutecznie zwolniona ze służby w Głównym Urzędzie Ceł, to byłabym również upoważniona do złożenia skutecznie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztrasbourgu, czyli przysługiwałoby mi prawo do jej merytorycznego rozstrzygnięcia przez Trybunał, a faktem jest, że nie byłam upoważniona do złożenia skutecznie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztrasbourgu, z powodu, że nie posiadałam dowodu z dokumentu urzędowego, na okoliczność, że zostałam zwolniona ze służby, tym samym prawomocne rozstrzygnięcie w Trybunału – o uznaniu mojej skargi za niedopuszczalna z powodu braku dowodu z dokumentów urzędowych o zwolnieniu mnie ze służby, jednocześnie oznacza, że mój stosunek służbowy nawiązany ze mną w Głównym Urzędzie Ceł aktem mianowania z dniem 01.07.2000 r. trwa nieprzerwanie do nadal. Warunkiem rozpoznania merytorycznie sprawy przez Trybunał Praw Człowieka w Sztrasbourgu jest posiadanie prawomocnego orzeczenia. Ja takiego nie posiadałam, gdyż nie wydano mi nawet negatywnej opinii służbowej, w formie dokumentu urzędowego, mającej charakter wiążący, będącej dowodem na okoliczność jej treści.

A skoro mój stosunek służbowy nie został rozwiązany (brak dowodu z dokumentu urzędowego), to znaczy że przysługuje mi od Ministra Finansów obowiązek dopuszczenia mnie do służby ex tync (wstecz) i wypłacenie mi uposażenia i innych świadczeń pieniężnych i niepieniężnych od dnia 01.07.2001 r. do nadal.

Ponadto co już napisałam, Dyrektor Departamentu Służby Celnej Grzegorz Smogorzewski udzielił mi bezkarnie fałszywej informacji, pismem Ministerstwa Finansów Departament Służby Celnej: SC6/065/7/1/12/157/12 BKR z dnia 10 maja 2012 r. w następującej kwestii:

„Jednocześnie dodatkowo Departament Służby Celnej informuje, że biorąc pod uwagę, że Pani stosunek służbowy uległ rozwiązaniu z dniem 30.05.2001 r. i był przedmiotem badania w wielu postępowaniach administracyjnych i sądowych, których wynik okazał się dla Pani negatywnym wszelka korespondencja kierowana w przyszłości do Ministerstwa Finansów dotycząca tej sprawy pozostawiona zostanie bez odpowiedzi”.

Smogorzewski kłamie również w kwestii rzekomo badania trwania mego stosunku służbowego w wielu postępowaniach administracyjnych i sądowych, gdyż nie ma na tą okoliczność, ani jednego dowodu z dokumentu urzędowego mającego charakter wiążący, a jeśli ma, to niech pokaże!

Ponadto byłoby to niezgodne z wywodem Trybunału Konstytucyjnego patrz uzasadnienie wyroku K 28/97 z dnia 9 czerwca 1998 r. gdzie jest napisane że: „Prawo do sądu nie obejmuje natomiast sporów, w które nie jest uwikłany choćby jeden podmiot prawa prywatnego. Dotyczy to w szczególności sporów wewnątrz aparatu państwowego, a więc m.in. spraw ze stosunków nadrzędności i podporządkowania między organami państwowymi oraz spraw podległości służbowej pomiędzy przełożonymi i podwładnymi w organach państwowych”.

Jako funkcjonariusz celny mianowany, nie byłam podmiotem prawa prywatnego, gdyż to UOP kazał mnie zwolnić z Głównego Urzędu Ceł. A to znaczy, że byłam pozbawiona prawa do sądu: 1) zarówno prawa dostępu do sądu, gdyż protokoły posiedzeń i treści pism zatytułowanych: zarządzenie, postanowienie, wyrok, w treści pisał adwokat Andrzej Pacocha (do czego przyznał się (wygadał) na posiedzeniu w sprawie rozwodowej) , co znaczy że zostałam pozbawiona prawa do niezależnego, bezstronnego i niezawisłego sądu, 2) zostałam pozbawiona prawa do odpowiednio ukształtowanej procedury sądowej zgodnie z wymogami sprawiedliwości i jawności (UOP/ABW w wyniku przestępstwa, upoważnił adwokata Andrzeja Pacochę, do pisania treści pism, jakie mają do mnie kierować sądy, organy administracji publicznej, organy administracji rządowej), 3) prawa do wyroku sądowego, tj. prawa do uzyskania wiążącego rozstrzygnięcia danej sprawy przez sąd.

Trybunał Konstytucyjny (patrz uzasadnienie wyroku K 28/97 z dnia 9 czerwca 1998 r.) definiuje „prawo do sądu” w następujący sposób:

” Na konstytucyjne prawo do sądu składa się w szczególności:

1) prawo dostępu do sądu, tj. prawo uruchomienia procedury przed sądem – organem o określonej charakterystyce (niezależnym. bezstronnym i niezawisłym);

2) prawo do odpowiedniego ukształtowania procedury sądowej, zgodnie z wymogami sprawiedliwości i jawności;

3) prawo do wyroku sądowego, tj. prawo do uzyskania wiążącego rozstrzygnięcia danej sprawy przez sąd (por. M. Wyrzykowski, Komentarz do art. 1 przepisów utrzymanych w mocy [w:] Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, red. L. Garlicki, Warszawa 1995-1998; por. też Z. Czeszejko-Sochacki: Prawo do sądu w świetle Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Ogólna charakterystyka), Państwo i Prawo, 1997, nr 11-12).

Podmiotem konstytucyjnego prawa do sądu, wyrażonego w art. 45 ust. 1 i art. 77 ust. 2 jest „każdy”, tzn. każda jednostka, a także osoby prawne prawa prywatnego. Z brzmienia powołanych przepisów konstytucyjnych wynika, że prawo do sądu obejmuje „sprawy” dotyczące jednostki i innych podmiotów tego prawa. Pojęcie „sprawy” nie zostało jednak określone w sposób jednoznaczny ani w doktrynie ani w orzecznictwie”.

Oczywiście sprawę prześladowania mnie w Głównym Urzędzie Ceł, przekazałam Prokuraturze Rejonowej w Warszawie Warszawa-Śródmieście. Prokurator Gajewska, prowadziła postępowanie sprawdzające w Głównym Urzędzie Ceł. Spytałam ją, o co chodzi. Prokurator spytała mnie wtedy: „czy Pani mąż jest w UOP?” Powiedziałam że: „nie”. Ale jego adwokat jest w UOP. Na co prokurator uśmiechnęła się tylko i odpowiedziała mi z uśmiechem: „no widzi Pani”.

Co znaczy, że to na polecenie UOP usiłowano nieudolnie zwolnić mnie z Głównego Urzędu Ceł. Pełnomocnik Prezesa Głównego Urzędu Ceł ds. Niejawnych – Jarosław Wlaź , kiedy Go  spytać o co chodzi z tym usiłowaniem zwolnienia mnie? Spytał mnie tylko: „Jak Pani myśli, kim są te osoby, które nawet ja sam widzę, że nic nie robią, stoją tylko, które nawet mi patrzą hardo w twarz (był pierwszy pełnomocnik Prezesa Głównego Urzędu Ceł) i się tylko zdaje się że śmieją się mi prosto w twarz, bo nic im nie mogę zrobić (taki sens pytania, nie jest to dokładny cytat)?” Po czym powiedział mi że: „UOP to jak każe zwolnić kogoś, to nie mówi dlaczego. Tylko każe zwolnić. A to już przełożony sam musi wymyślić powód do zwolnienia”. Jarosław Wlaź podał mi nazwisko kobiety z Departamentu kadr i Szkolenia Głównego Urzędu Ceł, która wręczyła karteczkę, z treścią opinii służbowej jaka ma dla mnie napisać moją bezpośrednia przełożona.

Jednak opinii służbowej, będącej dowodem z dokumentu urzędowego Główny Urząd Ceł mi nie sporządził., gdyż nic na mnie nie było. A służby specjalne nie są władne żądać od dowolnego organu wydania dokumentu urzędowego będącego dowodem na okoliczność jego treści. Mogą tylko żądać napisania informacji w treści jaką chcą, bez względu na to, jaka jest prawda.

Co może znaczyć, że fałszywa w treści informacja udzielana mi przez Grzegorza Smogorzewskiego, pismami (informacjami) Ministerstwa Finansów Departament Służby Celnej: SC6/065/7/1/12/157/12 BKR z dnia 10 maja 2012 r. i SC7/144/7/GNJ/2012/6984 z dnia 11 czerwca 2012 r, jest udzielana w treści podyktowanej przez służby specjalne, czyli przez ABW, w osobie adwokata Andrzeja Pacochę, gdyż następcą prawnym UOP jest ABW.

Co znaczy, że mam prawo żądać, aby moją sprawę, jako funkcjonariusza celnego mianowanego zbadała Komisja do Spraw Służb Specjalnych. 

Istotny jest wobec tego powód: dlaczego UOP kazał mnie zwolnić z Głównego Urzędu Ceł, i czy ten powód powołany przez UOP jest prawdziwy, czy tylko wymyślony przez adwokata Andrzeja Pacochę?

Powstaje pytanie: kto jest właściwy do sprawdzenia UOP/ABW? Gdyż twierdzę, że nie było żadnego powodu upoważniającego UOP do nakazania zwolnienia mnie ze służby w Głównym Urzędzie Ceł, bez dowodów z dokumentów urzędowych, czyli bez względu na to, jaka jest prawda!

Kolega pracujący w Głównym Urzędzie Ceł Departamentu Informatyki w Wydziale Rozwoju Informatyki – Wiktor Gacparski, pracujący w pokoju sąsiednim, gdyż ja pracowałam w Wydziale Oprogramowania, podszedł do mnie i powiedział: „wszyscy tutaj byliśmy ciekawi o co chodzi, dlaczego chcą Panią zwolnić. Sprawdziliśmy. Na Panią, to nic nie ma. To tylko kolesie kolesiom przysługi robią licząc na wdzięczność”.

Dalej powiedział że: „W Głównym Urzędzie Ceł, to jest prowadzony negatywny nabór. Na każdego tutaj coś mają, żeby jak trzeba, to zmusić do milczenia. Ale na Panią to nic nie ma”.

Andrzej Trzciński, z którym się rozwodzę od 1997 r. i do nadal Sąd nie wydał żadnego wiążącego rozstrzygnięcia, przyznał się że powiedział adwokatowi Pacocha: ” Ta stara kurwa (w znaczeniu że ja, a kurwa, to taki jego przerywnik) ma lepszą robotę od mojej. Ja się nie zgadzam”. No to, dla adwokata Pacochy, nie było problemem wyłudzić uprawnienia wobec mnie od Komendanta Głównego Policji. Komendant Główny Policji Marek Papała nie chciał się zgodzić, wydać uprawnienia dla Pacochy. To kazali Papałę zwolnić. Dlatego uprawnienia wobec mnie po raz pierwszy adwokat Andrzej Pacocha uzyskał od Komendanta Głównego Policji – Jana Michny, kłamiąc, że zostałam na posiedzeniu w sprawie rozwodowej ukarana grzywną. Ale to nieprawda. W aktach sprawy rozwodowej sygn. akt III C 2142/97 nie ma protokołu z posiedzenia z dnia 03.02.1998 r. spełniającego wymogi formalne dokumentu urzędowego, który tylko może być dowodem na okoliczność jego treści. Proszę to sprawdzić!

Twierdzę, że sprawdzając poczynania adwokata Andrzeja Pacochy w mojej sprawie rozwodowej, znajdzie się również motyw, zwolnienia Marka Papały z Komendanta Głównego Policji, a tym samym znajdzie się i winnych mordu politycznego na Marku Papale.

Skoro wobec mnie służby specjalne mogły się dopuszczać przestępstw służbowych wraz z usiłowaniem zamordowanie mnie przez dwu policjantów i jednego funkcjonariusza UOP w moim własnym mieszkaniu, na skutek prowokacji, którą umożliwił im Andrzej Trzciński, to również służby specjalne mogły same zamordować generała Marka Papałę, ponieważ schemat działania jest identyczny.

Usiłowanie zamordowania mnie było poprzedzone fabrykowaniem wobec mnie dokumentów nieistniejących (pozornych), co mogą tylko czynić służby specjalne.

Również Marek Papała miał sfabrykowane wszystkie dokumenty awansu zawodowego w Komendzie Głównej Policji, jako nieistniejące (pozorne), co skutkowało zamordowaniem generała Marka Papały – mord polityczny!

Dokument  z dnia 27 stycznia 2010 r. w sprawie wizyty Prezydenta Lech Kaczyńskiego, jest również dokumentem nieistniejącym pozornym. Co jest jednoznaczne że za jego sfabrykowaniem stoją służby specjalne, gdyż innych możliwości – brak! Stawiałabym na następcę prawnego UOP, czyli na ABW. Dlatego teraz obecnie funkcjonariusze ABW są nie do ruszenia, chociaż gdzieś ostatnio przeczytałam tytuł, że kierownictwo poprzednie ABW stanęło przed sądem (według mnie – to tylko pozór działania). Co moim zdaniem wskazuje tylko na to, że ABW miało przyzwolenie do tego mordu politycznego. Nic na to nie poradzę, tak wynika z analizy faktów. Zarówno usiłowanie zamordowania mnie dnia 19.10.1998 r. jak i zamordowanie generała Marka  Papały i moim zdaniem zamordowanie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w każdym przypadku zostały poprzedzone fabrykowaniem wobec tych osób, dokumentów nieistniejących (pozornych), do których fabrykowania ustawowo są upoważnione służby specjalne (uprawnienie wydane w różnym czasie, w formie zarządzenia/rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych (i Administracji)!

Wszystkie mordy polityczne w Rzeczypospolitej Polskiej, poprzedzone są fabrykowaniem wobec tych osób przez służby specjalne, dokumentów nieistniejących (pozornych). Jako dowód, wszystkie dokumenty awansu zawodowego generała Marka Papały, są wadliwe pod względem formalnym: patrz http://www.MarekPapała.pl  Dokument rzekomo zwalniający Marka Papałę z Komendanta Głównego Policji , jest również wadliwy pod względem formalnym. Co jest jednoznaczne, że to służby specjalne stoją za zamordowaniem generała Marka Papały, a dokładniej, wynika że UOP. Gdyż to adwokat Andrzej Pacocha wyłudzał od UOP, zwolnienie generała Marka Papały z Komendanta Głównego Policji. Jeśli ktoś chce się mi zaprzeczyć tych relacji, to niech tą zależność zbada Komisja ds. Służb Specjalnych.

Również wszystkie fabrykowane wobec mnie przez służby specjalne dokumenty (nie będące dowodem), pozorujące zwolnienie mnie ze służby, są wadliwe pod względem formalnym. Gdyż służby specjalne nie mają uprawnień do fabrykowania orzeczeń mających charakter wiążący. Natomiast faktem jest że służby specjalne w złej wierze, wyłudziły sobie od społeczeństwa uprawnienia, do fabrykowania dowolnych w treści informacji, przez dowolnie wybrany organ, bez względu na to, jaka jest prawda, jako że informacji może udzielić inny organ niż upoważniony, na podstawie innych przepisów niż ogólnie obowiązujące. Wyłudzenie uprawnień, stwierdza się bowiem, jeśli otrzymane uprawnienia są wykorzystywane w innym celu, niż to wmawia się społeczeństwu, a ponadto w sytuacji, gdy faktycznie społeczeństwo nie ma nad korzystaniem z uprawnień, przez służby specjalne, jakiejkolwiek kontroli.

Grzegorz Smogorzewski, jako Dyrektor Departamentu Służby Celnej, udziela mi fałszywych informacji, w celu odsunięcia w czasie dopuszczenia mnie do służby i wypłacenia uposażenia i innych świadczeń pieniężnych i niepieniężnych ex tunc (wstecz) od dnia 01.07.2001 r. do nadal, wbrew rozstrzygnięciu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztrasbourgu, co jest niewątpliwie przestępstwem służbowym!

Niech więc Komisja do Spraw Służb Specjalnych, rozstrzygnie: czy Grzegorz Smogorzewski, jest winny poświadczania nieprawdy? Czy może winni są inni funkcjonariusze, korzystający z uprawnień, do wydania nakazu udzielenia informacji w żądanej przez służby specjalne treści, bez względu na to, jaka jest prawda.

Krystyna Trzcińska

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s