W Rzeczypospolitej Polskiej funkcjonują niekonstytucyjne przepisy prawa, umożliwiające arbitralnie, bezkarnie mordowanie ludzi, przez każdą ze służb specjalnych, mających uprawnienia do wszczęcia i prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych. Paradoksem jest fakt, że służby specjalne, winne mordu politycznego, będąc z tego powodu faktycznie oprawcami, posiadają jednocześnie uprawnienia do prowadzenia dochodzenia w sprawie dokonanego przez nich lub na ich zleceenie mordu politycznego. W każdym przypadku stwierdzając, że śmierć nastąpiła w wyniku samobójstwa, „brzozy”, mafii, złodziei.

Jednym z dowodów na okoliczność, że mieliśmy do czynienia z mordem politycznym jest fakt, że organy prowadzące dochodzenie w sprawie śmierci, popełniają bezkarnie, wszystkie możliwe, wprost szkoleniowe błędy,  mając za zadanie niszczyć dowody morderstwa, w celu uniemożliwienia, ustalenia bezpośrednich sprawców zbrodni.

W każdym przypadku podawane przez służby specjalne (w tym przypadku – oprawców) motywy śmierci, z samej już zasady, są fałszywe jak i podejmowane w sprawie tropy, rzekomo zmierzające do ustalenia sprawców.

A wszystkie kłamstwa po to,  aby zmylić obywateli, bo kary ponieść i tak nie mogą, gdyż wykonywali zadanie służbowe.

Każda ze służb specjalnych w Rzeczypospolitej Polskiej, upoważniona do wszczęcia i prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych, ma odpowiedniki uprawnień, tych które posiada Policja  na podstawie (art. 20a ust. 4 o Policji). W ust. 4 wymienione sa szczegółowe przepisy rozszerzające dla (art. 20a ustawy o Policji). W 1996 r. szczegółowe przepisy zawarte były w niepublikowanym zarzządzeniu 0063/96.

O zarządzeniu 0063/96 dowiedziałam się z (§ 17 cyt. niżej zarządzenia Nr. 5 ), z którego wynika że w 1996 r. zostało sfabrykowane, jako że nigdzie nigdzie nie zostało opublikowane zarządzenie 0063/96 Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 30 lipca 1996 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu wydawania, posługiwania się i przechowywania dokumentów, które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących funkcjonariuszy Policji, Urzędu Ochrony Państwa i Straży Granicznej oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych, 

Zarządzenie 0063/96 zostało sfabrykowane za rządów premiera Włodzimierza Cimoszewicza, gdy Ministrem Spraw Wewnętrznych był Zbigniew Siemiątkowski.

W 2011 r. prosiłam Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji – Jerzego Millera – o udostępnienie mi treści tego niepublikpwanego zarządzenia z dnia 30 lipca 1996 r, ale dwukrotnie otrzymałam na piśmie  odpowiedź, że rzekomo jego treść jest tajna. Moim zdaniem istnieje duze prawdopodobieństwo, że zarządzenie nie zostało podpisane przez upoważnioną osobę, a było wykonywane. 

Czyli, że to w 1996 r. zostały sfabrykowane przepisy, pozwalające arbitralnie mordować ludzi w ramach zadań służbowych,  mając przy tym zarówno czyste ręce jak i czyste sumienie.

Na podstawie (art. 20 a ust. 4 o Policji) Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wydał i opublikował zarządzenie Nr. 5 Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, Z (§ 15 pkt. 2 cyt. niżej zarządzenia Nr. 5) wynika, że Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji upoważnia do podjęcia działań mających na celu zneutralizowanie lub maksymalne ograniczenie skutków zdarzeń grożących dekonspiracją wykonywanych zadań słuzbowych.

Funkcjonariusze, którym wydano dokumenty  na podstawie zarządzenia Nr. 5, których zadaniem służbowym (oficjalnymlub nieoficjalnym) było „zamordowanie„, na  podstawie (§ 15 pkt. 1 cyt. niżej zarządzenia Nr. 5) mieli zapewnioną gwarancję, że ich przełożeni, „zleceniodawcy mordu politycznego” nie pozwolą im ponieść jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Na podstawie (§ 16 cyt. niżej zarządzenia Nr. 5) funkcjonariusze, którzy wykonywali zadanie służbowe „mord polityczny”, podlegają ochronie, na podstawie przepisów o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej, obecnie na podstawie ustawy o ochronie informacji niejawnych.

 Poniżej, dokumentuję, że faktyczne istnieją wskazaneh przeze mnie przepisów: upoważniające  do „niezwłocznego podjęcia działań mających na celu zneutralizowanie lub maksymalne ograniczenie skutków zdarzeń grożących dekonspiracją wykonywanych zadań służbowych”.

 Dz.Urz.MSWiA.99.2.14

2000.06.23                           zm.            Dz.Urz.MSWiA.2000.2.16              § 1

ZARZĄDZENIE Nr 5

MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI

z dnia 19 lutego 1999 r.

w sprawie szczegółowych zasad i trybu wydawania, posługiwania się i przechowywania dokumentów, które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących policjanta oraz środków, którymi się posługuje przy wykonywaniu zadań służbowych.

(Dz. Urz. MSWiA z dnia 7 kwietnia 1999 r.)

Na podstawie art. 20a ust. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. Nr 30, poz. 179, z 1991 r. Nr 94, poz. 422 i Nr 107, poz. 461, z 1992 r. Nr 54, poz. 254, z 1994 r. Nr 53, poz. 214, z 1995 r. Nr 4, poz. 17, Nr 34, poz. 163 i Nr 104, poz. 515, z 1996 r. Nr 59, poz. 269 i Nr 106, poz. 496, z 1997 r. Nr 28, poz. 153, Nr 80, poz. 499, Nr 88, poz. 554, Nr 106, poz. 680, Nr 123, poz. 779, Nr 141, poz. 943 oraz z 1998 r. Nr 106, poz. 668) zarządza się, co następuje:

§ 15. Przełożeni policjanta, któremu wydano dokumenty zobowiązani są do:

  1)   organizacji służby nie zagrażającej policjantowi wykonującemu zadania służbowe,

  2)   niezwłocznego podjęcia działań mających na celu zneutralizowanie lub maksymalne ograniczenie skutków zdarzeń grożących dekonspiracją wykonywanych zadań służbowych.

§ 16. Informacje dotyczące wydawania i posługiwania się dokumentami oraz ich przechowywania podlegają ochronie na podstawie przepisów o ochronie tajemnicy państwowej i służbowej.

§ 17. Traci moc zarządzenie 0063/96 Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 30 lipca 1996 r. w sprawie szczegółowych zasad i trybu wydawania, posługiwania się i przechowywania dokumentów, które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących funkcjonariuszy Policji, Urzędu Ochrony Państwa i Straży Granicznej oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych.

Aby wzmocnić niekonstytucyjne uprawnienia zapisane w zarządzeniu Nr. 5 z 1999 r. małymi krokami służby specjalne miały ambicje, aby były zawarte w rozporządzeniu. Tak też się stało w 2002 r. 

 W rozporzadzeniu z 2002 r, na arbitralne mordowanie niewygodnych ludzi pozwala ( § 13 pkt. 2 cyt. nizej rozp) „ niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych”.

Jeśli morderstwo jest zadaniem służbowym, to funkcjonariusz lub osoba udzielająca pomocy w zamordowaniu) podlega ochronie  na podstawie  ( § 13 pkt. 1 cyt. niżej rozp), a dokumenty na okoliczność wyjaśnienia sprawcó i zleceniodawców mordu podstawie (§ 14 cyt. niżej rozp) ukrywa ustawa o ochronie informacji niejawnych. 

 Poniżej, dokumentuję, że faktyczne istnieją wskazaneh przeze mnie przepisy upoważniające  do „niezwłocznego podjęcia działań mających na celu zneutralizowanie lub maksymalne ograniczenie skutków zdarzeń grożących dekonspiracją wykonywanych zadań służbowych”

ROZPORZĄDZENIE

MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI

z dnia 27 maja 2002 r.

w sprawie szczegółowych zasad i trybu wydawania, posługiwania się, przechowywania i ewidencji dokumentów, które uniemożliwiają ustalenie danych identyfikujących policjanta lub osobę udzielającą pomocy Policji oraz środków, którymi posługują się przy wykonywaniu zadań służbowych.

(Dz. U. z dnia 14 czerwca 2002 r.)

Na podstawie art. 20a ust. 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2002 r. Nr 7, poz. 58, Nr 19, poz. 185 i Nr 74, poz. 676) zarządza się, co następuje:

§ 13. Przy zlecaniu zadań służbowych z wykorzystaniem dokumentów przełożeni obowiązani są do:

   1)   organizowania służby i określania zadań w sposób niezagrażający bezpieczeństwu policjanta lub osoby udzielającej pomocy,

   2)   niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych.

§ 14. Do wydawania, posługiwania się, przechowywania i ewidencji dokumentów stosuje się przepisy o ochronie informacji niejawnych.

Powstaje pytanie, czy potrafię dowieść założoną na wstępie tezę, na konkretnych przykładach? 

Naturalnie że mogę, na wielu przykładach. Tutaj udowodnię na przykładzie śmierci generała Petelickiego.  

W artykule znajdującym sie pod adresem http://niezalezna.pl/8793-petelicki-ujawnia-szokujace-fakty

Dnia 09.04.2011 r. Petelicki ujawnia szokujące fakty Tuż po katastrofie czołowi politycy PO otrzymali SMS-a z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy. Brzmiał on tak: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił”. Ten i inne fakty ujawnia w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” gen. Sławomir Petelicki, twórca jednostki GROM.

Gen. Petelicki jest współautorem raportu poświęconego przyczynom katastrofy smoleńskiej przygotowanego przez Zespół Eksportów Niezależnych.

Oficer twierdzi, że decyzja o przyjęciu konwencji chicagowskiej jako podstawy prowadzenia badania katastrofy zapadła w trójkącie Donald Tusk-Tomasz Arabski-Paweł Graś. Tuż po katastrofie czołowi politycy PO mieli otrzymać SMS-a z instrukcją na temat tego, jak mają się wypowiadać na temat katastrofy. Petelicki poznał treść tego SMS-a. Brzmiał on: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje kto ich do tego skłonił”.

Co znaczy, że Petelicki rozpowiadał fakty świadczące o tym, że śmierć Prezydenta RP nastąpiła na skutek zamachu, a to znaczy że była w wykonaniu zadania służbowego, a tym samym oznacza, że generał Petelicki wyjawiał zadania słuzbowe, które na podstawie ( § 13 pkt. 2 cyt. wyżej rozp) wymagało „niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych”.

Również pod adresem znajduja sie następujace wypowiedzi generała Petelickiego: http://mea.culpa.salon24.pl/427017,list-s-p-gen-petelickiego-do-premiera-tusku

Przypomnę tylko co s.p. gen. Petelicki powiedział w wywiadzie przed wyborami:

16.06.2012 20:40 12 opublikowana w: ABSURDALNY LECHISTAN, Dla Warszawiaków 
List ś.p. gen. Petelickiego do premiera Tusku

Petelicki mówiać że: „Amerykanie mają klatkę po klatce to, co się stało. Mają wszystkie rozmowy i znają prawdę. Dzisiaj sami dziwią się, dlaczego Polska nie zwraca się do USA o pomoc, a jak zwraca się prokurator, to zostaje natychmiast zawieszony. Raport NATO byłby miażdżący dla tego premiera i rządu, który musiałby się od razu podać do dymisji”- powiedział w drugiej części rozmowy z Onet.pl gen. Sławomir Petelicki.” znaczy, ze

rozpowiadał fakty świadczące o tym, że śmierć Prezydenta RP nastąpiła na skutek zamachu, a to znaczy że była w wykonaniu zadania służbowego, a tym samym oznacza, że generał Petelicki wyjawiał zadania słuzbowe, które na podstawie ( § 13 pkt. 2 cyt. wyżej rozp) wymagało „niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych”.

 Na potwierdzenie załozonej przeze mnie tezy świadczy wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego zawarta pod adresem: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11973133,Kaczynski_zna_liste__osob_zagrozonych____Niech_to.html
Kaczyński zna listę ‚osób zagrożonych’? ‚Niech to zgłosi prokuraturze’

 Wśród tych zagrożonych był pan Petelicki i tej wiedzy mi nikt nie odbierze, został wymieniony wśród zagrożonych i już nie żyje –powiedział prezes PiS. Pytany, czy wobec tego uważa, że generał został zamordowany, Jarosław Kaczyński powtórzył, że osoba powszechnie znana, której nazwiska nie może jednak podać, wymieniła generała Petelickiego „na krótkiej liście osób, które bardzo dużo mówią i w związku z tym są zagrożone”, a niektóre na różne sposoby zostały już „uderzone”. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego jest to przesłanka do „pewnego sceptycyzmu wobec koncepcji samobójstwa”.

W wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego znajduje sie uzasadnienie, dlaczego osoby znalazły sie na liście zagrożonych: „na krótkiej liście osób, które bardzo dużo mówią i w związku z tym są zagrożone”, a to znaczy, ze generał Petelicki wyjawiał zadania służbowe, które na podstawie ( § 13 pkt. 2 cyt. wyżej rozp) wymagało „niezwłocznego podjęcia działań w celu usunięcia lub maksymalnego ograniczenia skutków zdarzeń grożących ujawnieniem wykonywanych zadań służbowych”.

A skoro Pałubicki został zamordowany, na podstawie (  ( § 13 pkt. 2 cyt. wyżej rozp), z powodu, ze wyjawiał wszegóły zadań służbowych dotyczacych katastrofy Smoleńskiej, tzn. że katastrofa Smoleńska była w wykonaniu zadań słuzbowych, czyli ze była zamachem na życie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. A tymsamym oznacza, że śmierćgenerała Petelickiego była w wykonaniu zadania słuzbowego, czyli ze nastapiła w wyniku mordu politycznego, gdyz w oparciu o niekonstytucyjne przepisu, za których niekonstytucyjność odpowiada premier Tusk, przed Trybunałem Stanu.     

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s