Czy przesłuchanie mnie dnia 25.10.2012 r, jako świadka, o jakieś przestepstwo, bez wskazania jego podstawy prawnej w wezwaniu, jest tylko prowokacją służb specjalnych, mające za zadanie zwabienie mnie do Komisariatu, aby pozbawić mnie życia lub zdrowia, w celu niedopuszczenia do wypłacenia mi, jako funkcjonariuszowi celnemu mianowanemu uposażenia ex-tunc (wstecz) od dnia 01.07.2001 r. do nadal?

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów (za rządu PiS), wydał nakaz polityczny, żeby nie dopuszczać mne do służby, a w zamian: „załatwić sprawę, jakoś inaczej”.  W tym czasie już bowiem specsłużby arbitralnie (bez dowodów z dokumentów urzędowych) pozbawiły mnie wszelkich dóbr materialnych i pracy!

Liczyli na to, że psychicznie tego nie wytrzymam, a wtedy ujdzie im to wszystko bezkarnie!

Nikt z nich nie brał nawet pod uwagę takiej ewentualnosci, że kiedyś poniosą za to karę!

Dla nich już nie żyłam, skoro w 1998 r. został wydany na mnie wyrok śmierci przez UOP!

Skoro już nie żyłam, to po co mi dobra materialne? Dlatego nie zwracali w ogóle na mnie uwagi, tylko kradli, bez orzeczeń! 

W 2001 r. radca prawny, którą po raz pierwszy widziałam na oczy, podeszła do mnie i powiedziała: „Jak się wszyscy za ciebie wezmą, to już cię nie ma! Nawet nie wiesz, jak to szybko nastąpi!”.

Jest rok 2012, a ja nadal żyję i domagam się ukarania wszystkich moich oprawców!

Powstaje wobec tego pytanie: w jakim celu zostałam wezwana przez Komisariat Policji Warszawa Ursynów na przesłuchanie dnia 25.10.2012 r, bez wskazania w  wezwaniu podstawy prawnej przestępstwa, w której jestem świadkiem? 

Poniżej treść mego pisma, jakie w związku z wezwaniem na przesłuchanie dnia 25.10.2012 r. skierowałam do Ministra Spraw Wewnętrznych, Komisariatu Policji Warszawa Ursynów i Prokuratora Generalnego:

Nadawca: Krystyna Trzcinska xxxxxxxx

Odbiorcy:

  1. Komisariat Policji Warszawa Ursynów 02-784 Warszawa ul. Janowskiego 7  Sygn. akt KPPP 3351/12
  2. Minister Spraw Wewnętrznych
  3. Prokurator Generalny

Dotyczy: Otrzymanego przeze mnie dnia 16.10.2012 r. pisma z Komisariatu Policji Warszawa Ursynów zatytułowanego „wezwanie” z dnia 11.10.2012 r. sygn. akt kppp 3351/12, celem przesłuchania mnie jako świadka, bez wskazania, przestępstwa z jakiego dotyczy, przez kogo popełnionego i na czyj wniosek/skargę!

Ponadto Pismo „wezwanie„, nie uzyskało postaci dokumentu urzędowego, gdyż brak jest pieczęci urzędowej (okrągłej) Komisariatu Policji na Ursynowie, co sugeruje, że faktycznie, to jakiś inny organ niż wskazany w nagłówku wezwania, zamierza sfabrykować w treści protokół z przesłuchania mnie. Na co nie wyrażam zgody!

Zwracam się do: Komisariatu Policji Warszawa Ursynów, Prokuratora Generalnego i Ministra Spraw Wewnętrznych, o poinformowanie mnie:

  • jakich fizycznie spraw dotyczy sygn. akt KPPP, z czyjego oskarżenia, w której jestem wezwana celem przesłuchania?
  • ustalenie jaki organ jest właściwy przesłuchać mnie, jako funkcjonariusza celnego mianowanego, którego słosunek słuzbowy ma charakter wiażący, że ze względu na fakt, że Komisariat Policji ma Ursynowie, jest stroną w sprawie sygn. akt VIII Kp 216/00, którą założyłam w Sądzie Okręgowym w Warszawie, o odszkodowanie i zadośćuczynienie, która do nadal, z winy specsłużb, nie ma wiążącego rozstrzygnięcia. Dlatego Komisariat ten, nie jest właściwym do przesłuchania mnie, jako świadka, bez wskazania podstawy prawnej, na okoliczność której mam byc przesłuchiwana! Mogę się domyślać, że jest to podstęp, gdzie faktycznie chodzi o usiłowanie pozbawienie mnie życia (w dowolny sposób), jak to już miało miejsce dnia 19.10.1998 r. (podstęp zainicjowany przez UOP, poprzedzony prowokacją, w zmowie przestępczej z Andrzejem Trzcińskim). Wiadomo że specsłużby, bedą chciały mi coś zrobić, aby Minister Finansów nie musiał mi, jako funkcjonariuszowi celnemu mianowanemu wypłacić zaległego uposażenie ex-tunc (wstecz) od dnia 01.07.2001 r. do nadal! Na pewno specsłuzby nie będą chciały dopuścić do wypłacenia mi uposażenia, jak to już czynią od 1998 r. do nadal, gdyż musiałyby zostać pociagnięte do odpowiedzialności! A jest tego bardzo dużo! Dlatego obawiam się o moje życie, a wezwanie mnie przez policję na przesłuchanie dnia 25.10.2012 r, traktuję jako prowokację umożliwiającą służbom specjalnym zamordowanie mnie, bezkarnie nawet w komisariacie!
  • dlatego informuję, że niniejsze pismo, umieszczę na moim blogu, który jest jednocześnie moim pamiętnikiem domowym: trzcinska52.wordpress.com, z uwagi na to, że wiem,  że specsłużby mordują ludzi nawet w komisariacie na izbie zatrzymań! Byłam mordowana na polecenie UOP dnia 19.10.1998 r, i jak dotąd uszło im to – bezkarnie! Gdyż sporzadzają potem informacje, że coś miało miejsce, co nie miało miejsca i nikt tego potem już nie sprawdza, a w komisariacie wiadomo, że nie mam świadków! Zresztą i tak bez znaczenia, gdyż powiedzą i tak co zechcą i znajdą na to swoich świadków (osoby udzielające im pomocy). A protokoły z przesłuchania i tak napiszą w treści, jakiej zechcą, bez wzgledu na to, co mówiłam!

 

Uzasadnienie

 

Oczekuję od Komisariatu Policji Warszawa Ursynów odpowiedzi, wraz ze wskazaniem podstawy prawnej wyjaśniającej, jakiego przestępstwa dotyczy  oznakowanie sprawy „KPPP”?

Nie wiem, czy poprawnie odczytuję to oznakowanie. Najpierw odczytałam 4ppp, ale to jest chyba kppp.

Dopytuję się, ponieważ dnia 16.10.2012 r. otrzymałam pismo Komisariatu Policji Warszawa Ursynów zatytułowane „wezwanie” z dnia 11.10.2012 r. sygn. akt kppp 3351/12, bez wskazania, przestępstwa z jakiego dotyczy i przez kogo popełnione?
Ponadto, mam prawo wiedzieć, w jakiej sprawie będę przesłuchiwana.
Również z uwagi na to, że dnia 19.10.1998 r. w Komisariacie Policji Warszawa Ursynów ul. Janowskiego 7, a wcześniej w moim mieszkaniu byłam duszona przez jednego funkcjonariusza UOP i dwu policjantów, na polecenie UOP, nie mówiąc już o innych przestępstwach, jakich na mnie się dopuszczali.

Założona przeze mnie sprawa sygn. akt VIII ko 216/00, o odszkodowanie z winy Policji i UOP i być może innych specsłużb, do nadal nie ma wiążącego rozstrzygnięcia z winy tych służb, które pozbawiają mnie prawa do sądu, aby prawda nie wyszła na jaw i aby winni funkcjonariusze nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej, materialnej i dyscyplinarnej!
W Sądzie Okręgowym w Warszawie sprawę sygn. akt VIII ko 216/00 w całości przejęły służby specjalne i wypisywały nieprawdziwe informacje, które nie mają charakteru wiążącego, a którym specsłużby nadają biegu, jak orzeczeniom, mającym charakter wiążący!
Ponadto na polecenie służb, dopuszczających się na mnie przestępstw: zmyślenia, kłamstwa, pomawianie, usiłowanie zamordowania mnie, nie dość że do nadal nie otrzymałam odszkodowania i zadośćuczynienia, to jeszcze faktycznie funkcjonariusze ci, kazali mnie jako funkcjonariusza celnego mianowanego, zwolnić ze Służby Celnej, za co do nadal nie ponieśli kary!
Co spowodowało ten skutek, że pomimo że mój stosunek służbowy nawiązany ze mną aktem mianowania dnia 01.07.2000 r. w Głównym Urzędzie Ceł, ma charakter wiążący (prawomocne rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Sztrasbourgu), to do nadal nie jestem dopuszczana do Służby Celnej, obecnie w Ministerstwie Finansów!
Co znaczy że został wydany nakaz polityczny informowania (bez względu na to, jaka jest prawda), że zostałam zwolniona ze służby, pomimo braku dowodów z dokumentów urzędowych na tą okoliczność!

Dlatego, uważam, ze Komisariat Policji Warszawa Ursynów ul. Janowskiego, jako że ma interes prawny, nawet w zamordowaniu mnie w dowolny sposób, aby prawda ze zdarzenia z dnia 19.10.1998 r. (kiedy to byłam duszona przez jednego funkcjonariusza UOP i dwu policjantów) nie wyszła na jaw, nie może mnie przesłuchiwać!

W takiej sytuacji władna, przesłuchiwać mnie, jako funkcjonariusza celnego mianowanego, jest tylko Komisja Sejmowa d/s Służb Specjalnych i moim zdaniem Prokuratura Okręgowa w Warszawie, a nie Policja!

Ponadto od 1998 r, mam mnóstwo negatywnych doświadczeń na okoliczność, że policja  za składanie przeze mnie doniesień, faktycznie na specsłużby, zastrasza mnie. Np. policjantka Piotrowska z Komendy Policji Warszawa-Wola w 2001 r, kiedy złożyłam do prokuratury doniesienie, o zmyśleniu przez specsłużby ukarania mnie grzywną w sprawie rozwodowej sygn. Akt III C 2142/97 i wyegzekwowaniu za moimi plecami z mego uposażenia kwoty grzywny, która nie została mi przyznana, śmiała się tylko, mówiąc mi: „jeszcze ci mało?”, w sytuacji gdy chciałam złożyć odwolanie od jej rzekomo wydanego postanowienia, którego nie chciała mi w ogóle doręczyć!

Krystyna Trzcinska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s